Dobre widowisko, chocia¿ bez happy endu - relacja z meczu w Gdañsku
Dodane przez Leto II Atryda dnia 25.05.2011 21:49

System rozgrywek I ligi, przewiduj±cy play-off czterech najlepszych zespo³ów rundy zasadniczej z zachowaniem punktów zdobytych na tych rywalach sprawia, ¿e najwa¿niejsze s± zwyciêstwa z potencjalnymi liderami tabeli. Bez w±tpienia kandydatem do pierwszej czwórki jest GKS Gdañsk. Dlatego wszyscy liczyli¶my na potwierdzenie w³asnej dominacji przez wyjazdowy tryumf nad Wybrze¿em.


Rozszerzona zawarto newsa

System rozgrywek I ligi, przewiduj±cy play-off czterech najlepszych zespo³ów rundy zasadniczej z zachowaniem punktów zdobytych na tych rywalach sprawia, ¿e najwa¿niejsze s± zwyciêstwa z potencjalnymi liderami tabeli. Bez w±tpienia kandydatem do pierwszej czwórki jest GKS Gdañsk. Dlatego wszyscy liczyli¶my na potwierdzenie w³asnej dominacji przez wyjazdowy tryumf nad Wybrze¿em.

Zmobilizowani z pewno¶ci± byli kibice, którzy licznie stawili siê w sektorze go¶ci na stadionie przy ul. Zawodników 1. Nic tak nie cieszy, jak zwyciêstwo po zaciêtym boju, a takiego nale¿y siê zawsze spodziewaæ w meczach wyjazdowych. Tej rado¶ci zaznali¶my w Gnie¼nie, ale „g³ód wzrós³ w miarê jedzenia”.
Mentalne wsparcie wyda³o siê prze³o¿yæ na dyspozycjê zawodników w pocz±tkowej fazie meczu. Co prawda zaczê³o siê od remisu Tomasza Gapiñskiego i Roberta Ko¶ciechy z Thomasem Jonassonem i Dawidem Stachyr± oraz przegranej 2:4 Szymona Wo¼niaka i Miko³aja Cury³o, ale ju¿ te biegi zapowiada³y dobr± formê wszystkich czterech Gryfów. Pokazali chêæ zwyciê¿ania i szybko¶æ, w któr± mogli¶my przed meczem w±tpiæ. W trzecim biegu Emil Sayfutdinov bez trudu objecha³ Paw³a Hliba i Michaela Max. Niestety walki nie by³ w stanie nawi±zaæ Denis Gizatulin. Rozczarowanie gdañszczanom zafundowali Szymon Wo¼niak i Grzegorz Walasek, rozprawiaj±c siê 5:1 z Magnusem Zetterstroemem i Damianem Sperzem. W kolejnym, pi±tym wy¶cigu poprawili Kostek z Gap±. Na tablicy pojawi³ siê wynik, który radowa³ mi³o¶ników bydgoskiego zespo³u, a fanów Wybrze¿a prowokowa³ do nerwowego obgryzania paznokci – 12:18. Taki wynik umo¿liwia³ GKS'owi zastosowanie rezerwy taktycznej. O ile w gonitwie VI przeciwko Emilowi na nic siê ona nie zda³a, o tyle przynios³a Gdañskowi punkty w biegu VII – Jonasson wyprzedzi³ Walaska, a Zetterstroem Wo¼niaka. Zadanie doprowadzenia do remisu dokoñczyli w wy¶cigu VIII Zorro i Darcy Ward, tym razem ju¿ jako rezerwa zwyk³a. Wybrze¿e z³apa³o wiatr w ¿agle i bynajmniej nie by³a to bryza. Polonii dobrze zrobi³a zmiana w biegu IX Gizatulina na Cury³ê, który asystuj±c Sayfutdinovowi przywióz³ 4:2. Dyspozycjê zgubili za to Grzegorz Walasek i Szymon Wo¼niak – 1:5 w wy¶cigu X.
Seria remisów w trzech kolejnych gonitwach sprawi³a, ¿e Polonia przystêpowa³a do biegów nominowanych ze strat± dwóch punktów. Po niefortunnych pora¿kach ze ¶rodkowego etapu meczu wydawa³o siê jednak, ¿e liderzy Polonii – Walasek i Sayfutdinov przy wsparciu Gapiñskiego i Ko¶ciechy s± w stanie powalczyæ o ostateczny tryumf.
Niestety fina³ spotkania nie u³o¿y³ siê po my¶li bydgoszczan. Najpierw Ward z Maxem przywie¼li 4:2 na Gapiñskim i Ko¶ciesze. Nastêpnie, mimo udanego startu Grzegorz i Emil ulegli 1:5 Jonassonowi i Wardowi.
Fatalny wystêp Denisa Gizatulina i pojedyncze, ale dotkliwe pora¿ki nie¼le dysponowanych tego dnia pozosta³ych Gryfów przy bardzo pewnej je¼dzie na wysokim poziomie Jonassona i Warda da³y Wybrze¿u wymarzone zwyciêstwo 49:41.

Nam, kibicom nie pozosta³o nic innego, jak podziêkowaæ zawodnikom za zaanga¿owanie, którego nie brakowa³o. Ca³y zespó³ Polonii, kiedy wyszed³ pod sektor go¶ci us³ysza³, wiêc, ¿e „nic siê nie sta³o”. Prawda to, bo odkujemy siê na GKS'ie 12 czerwca. B±d¼ na Sportowej wtedy, a tak¿e w najbli¿sz± niedzielê podczas meczu z PS¯ Lechm± Poznañ.