Strona G³ówna 23 listopada 2017r. 17:33
Ulubione i startowa
KLUB
O klubie
Historia
Hymn
S³awy Polonii
Stadion
Dru¿yna
Terminarz
Wyniki
Bilety i Karnety
NET F@NS
O nas
Zarz±d
Regulamin
Zostañ Net F@nsem
Relacje z meczów
Galeria
Forum
Speedway Typer PBNF
Derby Pomorza
Mapa Polonisty
Kontakt
DOWNLOAD
Tapety
Linki
Polonia Bydgoszcz Net F@ns na:




Historia

Bydgoszcz jest o¶rodkiem o zdecydowanie najd³u¿szej tradycji ¿u¿lowej w Polsce. Rozgrywki w tej dyscyplinie zapocz±tkowano nad Brd± 20 lipca 1930 roku. „Najd³u¿szej” nie znaczy „najstarszej” – o kilka miesiêcy ubieg³ nas w tym wzglêdzie… Poznañ. Tylko w Bydgoszczy ¿u¿el zadomowi³ siê jednak na tak d³ugo, a po wojnie nie by³o ju¿ ani roku przerwy w je¿d¿eniu w lewo. Po tym uroczystym stwierdzeniu nale¿a³oby w takim razie zapytaæ: sk±d Polonia? sk±d Sportowa 2? sk±d ¿u¿el? A wiêc po kolei...

Polonia znaczy Polska

14 maja 1920, cztery miesi±ce po powrocie Bydgoszczy w granice Rzeczpospolitej Polskiej, wielki mi³o¶nik pi³ki no¿nej, poznaniak – Edmund Szyc wraz z kilkoma rodowitymi bydgoszczanami za³o¿y³ Klub Sportowy „Polonia”. Mia³ on za zadanie walkê o polsko¶æ Bydgoszczy poprzez sport. Patriotyczne uniesienie powodowaæ mia³y bia³o - czerwone barwy i nazwa „Polonia” (czyli „Polska”). W ca³ym okresie miêdzywojennym, pó¼niej ju¿ wielosekcyjny, Bydgoski Klub Sportowy „Polonia” mia³ niezwykle przys³u¿yæ siê dla rozwoju bydgoskiego i regionalnego sportu oraz polskiego ducha Bydgoszczy. Pojawi³y siê sukcesy w lekkiej atletyce, kolarstwie, w regionalnych rozgrywkach pi³karskich. Najlepiej ducha przedwojennej Polonii oddaje tekst hymnu klubowego z roku 1934, który pocz±wszy od sezonu ¿u¿lowego 2009, jest regularnie odgrywany podczas prezentacji zawodników, przed meczami ligowymi (patrz dzia³ Hymn). Z pewno¶ci± ten zwyczaj wpisze siê na sta³e w tradycjê Polonii i bydgoskiego ¿u¿la, gdy¿ ju¿ dzi¶ po wybrzmieniu hymnu, na stadionie rozlega siê burza oklasków.

Równolegle z narodzinami Polonii, rodzi³ siê Stadion Miejski na Bielawkach. Uroczystego otwarcia dokona³ sam Prezydent Rzeczypospolitej - Stanis³aw Wojciechowski w roku 1924. Piêæ lat pó¼niej do u¿ytku zosta³a oddana bie¿nia ¿u¿lowa o d³ugo¶ci 400 metrów.

20 kwietnia 1925 roku (wszystkie te kluczowe wydarzenia nastêpowa³y w tak niewielkim odstêpie czasu!) grupa pasjonatów motoryzacji, a jednocze¶nie zamo¿nych mieszkañców Bydgoszczy (Polaków i Niemców), za³o¿y³a Klub Motocyklistów „Bydgoszcz”. Cz³onkowie KMB organizowali wyprawy i wy¶cigi motocyklowe w okolicach Bydgoszczy i zapewne pe³ni ciekawo¶ci, a mo¿e nie¶wiadomi tego co mia³o siê wydarzyæ, udali siê w poniedzia³ek wielkanocny 1930 roku do Poznania, obejrzeæ pierwszy na ziemiach polskich dirt-track. Zauroczeni tym co zobaczyli, doprowadzili do organizacji zawodów ¿u¿lowych przy Sportowej 2 w Bydgoszczy, w jedynym miejscu, gdzie wówczas tego rodzaju zawody mog³y siê odbyæ – na ¿u¿lowej lekkoatletycznej bie¿ni! Z kronikarskiego obowi±zku odnotujmy, ¿e pierwszym historycznym zwyciêzc± biegu ¿u¿lowego w Bydgoszczy by³ Edward Buda z KMB. ¦cigano siê wówczas na ró¿nej pojemno¶ci motocyklach i na ró¿nych dystansach. Poza Bud± najwybitniejszymi bydgoskimi ¿u¿lowcami okresu miêdzywojennego byli Alfons Zió³kowski (pi³karz Polonii) oraz Jan Witkowski. Klub Motocyklistów „Bydgoszcz” mo¿e siê poszczyciæ zorganizowaniem Ogólnopolskich Mistrzostw Polski w roku 1935. Wówczas to wy³oniono pierwszego w historii polskiego ¿u¿la mistrza bez podzia³u na klasy, a zosta³ nim je¼dziec KMB - Jan Witkowski. O wyczynie bydgoszczanina ma³o kiedy jednak siê pamiêta, wymieniaj±c jako pierwszego mistrza Polski Alfreda Smoczyka z Unii Leszno.

Do pewnego momentu Bydgoski Klub Sportowy „Polonia” z bydgoskim ¿u¿lem ³±czy³ tylko Stadion Miejski imienia Józefa Pi³sudskiego przy ulicy Sportowej. Szybko mia³o siê to zmieniæ. Po wojennej zawierusze, w której wielu dzia³aczy Polonii walczy³o o wolno¶æ, a wielu z nich odda³o za ni± ¿ycie, z pocz±tkiem Polski Ludowej, nasta³ z³y czas dla motocyklistów zrzeszonych w elitarnym - jak okre¶li³aby to komunistyczna propaganda - „reakcyjnym” i „bur¿uazyjnym” klubie. Dalsze funkcjonowanie KMB sta³o siê niemo¿liwe i wówczas dzia³acze Polonii wpadali na pomys³ kontynuacji przedwojennego klubu w ramach sekcji najbardziej ówcze¶nie zas³u¿onego, reprezentacyjnego klubu miasta, jakim by³ BKS. Sekcja nie by³a tworzona oddolnie, lecz faktycznie przejê³a Klub Motocyklistów Bydgoszcz, co sprawi³o, i¿ od razu polonijny ¿u¿el sta³ na wysokim poziomie. Do jej powstania dosz³o 22 maja 1946 roku, a g³ównymi za³o¿ycielami byli Saturnin Wasilewski, Stanis³aw I¿ela i Edward Kwiatkowski, który zosta³ jej pierwszym prezesem. Najwybitniejszymi ¿u¿lowcami pierwszego okresu byli Zygmunt ¦migiel (mistrz Polski za rok 1947 w klasie 250 ccm), Franciszek ¦rubkowski, Józef Buda i Roman Urbanowski. Najja¶niej rozb³ys³a jednak gwiazda Boles³awa Bonina – niew±tpliwie pierwszego prawdziwego bo¿yszcza bydgoskich kibiców, wieloletniego lidera, wybijaj±cego siê tak¿e na arenie krajowej.

Liga ¿u¿lowa zosta³a zainaugurowana przez Polski Zwi±zek Motorowy dopiero w 1948 roku. Najpierw dru¿yna musia³a byæ zakwalifikowana przez zwi±zek do startu w eliminacjach, w czym BKS nie mia³ oczywi¶cie ¿adnego problemu. Schody zaczê³y siê, gdy przysz³o rywalizowaæ o przydzia³ do pierwszej b±d¼ drugiej ligi. Eliminacje rozgrywano w formie trzech indywidualnych turniejów. Poloniê reprezentowali Boles³aw Bonin, Józef Buda i Brunon Wegner. Po bardzo nieudanych trzech turniejach poloni¶ci uplasowali siê w ³±cznej klasyfikacji na odleg³ej przedostatniej pozycji, co oznacza³o konieczno¶æ walki w II lidze. W pierwszym sezonie startów w niej bydgoscy ¿u¿lowcy zdo³ali zdobyæ wysok± trzeci± lokatê, która dawa³a iluzoryczne szanse na awans do I ligi.

Pod gwardyjskim sztandarem

Zima 1948/1949 zostanie zapamiêtana zupe³nie z innej, ni¿ sportowa, perspektywy. Oto przez prawie ju¿ cztery lata „wolnej” Polski, tak¿e i Polonia zd±¿y³a sobie zaskarbiæ nieprzychylno¶æ nowych w³adz. Klub o tak bardzo przedwojennych, niepodleg³o¶ciowych korzeniach sta³ siê sol± w oku partyjnych prominentów. Do tego dochodzi³a rywalizacja i zazdro¶æ ze strony milicyjnego klubu „Partyzant”, który dysponowa³ w³asn± sekcja ¿u¿low±, nie posiadaj±c± praw do wystêpów w lidze. Bydgoski Klub Sportowy „Polonia” zosta³ przymusowo rozwi±zany, a jego maj±tek i sekcje przekazane Zrzeszeniu Sportowemu „Gwardia” (nastêpcy „Partyzanta”). Milicja gwarantowa³a „Gwardii” najlepszy sprzêt i tak zwane „uk³ady”, natomiast „Polonia” – ci±g³o¶æ tradycji sportowej i ogromny baga¿ do¶wiadczenia. W klubie pozosta³a czê¶æ dzia³aczy, pozostali ¿u¿lowcy, pozostali wreszcie przy nim kibice, którzy mimo tego nie zapomnieli o prawdziwej nazwie klubu. Od tego momentu barwy sportowców ze Sportowej to czerwony, bia³y i niebieski (nied³ugo u³o¿one charakterystycznie na ukos, z gryfem po¶rodku stan± siê znakiem rozpoznawczym bydgoskich ¿u¿lowców).

Rok 1949 gwardzi¶ci rozpoczêli od bara¿y o Ekstraklasê, w których niemal¿e z gruntu skazani byli na pora¿kê. W kolejnym drugoligowym sezonie, by³o ju¿ jednak znacznie lepiej. Wreszcie po decyduj±cym pojedynku z CTCiM Czêstochowa, sta³o siê jasne, ¿e Gwardia zdobywa zaszczytny tytu³ Mistrza II ligi. Awans by³ wiêc zagwarantowany i wywalczony w sprawiedliwej walce na torze. Ile jednak by³o absurdów w komunistycznej Polsce koñca lat czterdziestych, tego trudno zliczyæ, i w³a¶nie jeden z nich dotkn±³ bydgoszczan. Z powodu braków sprzêtowych (a motocykle ¿u¿lowe przydziela³a wówczas klubom odgórna centrala) zarz±dzono konieczno¶æ rozegrania bara¿y. Drugoligowcy, którzy ¶cigali siê na amatorskim sprzêcie, tylko przystosowanym do jazdy na ¿u¿lu stanêli od razu na straconej pozycji. Na szczê¶cie, obiecano jednak dostarczyæ równy sprzêt (by³y to wówczas Excelsior Japy) wszystkim ekipom bior±cym udzia³ w bara¿u. Gwardzistom wrêczono je dopiero na kilka godzin przed startem, na co oni odpowiedzieli bojkotem i w zawodach nie wyst±pili. W ten oto sposób wywalczona przez bydgoskich ¿u¿lowców na torze ekstraklasa znów kaza³a na siebie czekaæ…

Co siê jednak odwlecze, to nie uciecze! Po ostatnich turniejach ligowych, jakie dosz³y do skutku w sezonie 1950, Gwardia wspólnie z W³ókniarzem Czêstochowa lideruje tabeli. Rozgrywek tego sezonu jednak nie dokoñczono, a jego wyniki przesta³y mieæ znaczenie. Na najwy¿szym partyjnym szczeblu zapad³a decyzja, aby ca³a sportowa aktywno¶æ Polski Ludowej mia³a formê zrzeszeñ sportowych. Wojskowi mieli Centralny Wojskowy Klub Sportowy, górnicy – Górnika, kolejarze – Kolejarza, milicjanci – Gwardiê, studenci – Akademicki Zwi±zek Sportowy itd. Ligi klubowe zast±piæ mia³a jedna liga zrzeszeniowa. Nale¿a³o tylko rozstrzygn±æ, które miasta bêd± posiada³y centralne sekcje swoich zrzeszeñ w danej dyscyplinie. ¯u¿low± siedzib± Górnika zosta³ oczywi¶cie Rybnik, Kolejarza – Rawicz, W³ókniarza – Czêstochowa, Ogniwa – Bytom, CWKS-u – Warszawa. W Bydgoszczy, jak zwykle, mieli¶my problem… Choæ prymatu Bydgoszczy w¶ród gwardyjskich o¶rodków ¿u¿lowych negowaæ nie sposób, chêæ posiadania zespo³ów ligowych wyrazi³y Rzeszów i Poznañ i rozpoczê³y siê boje o ¿u¿low± stolicê Gwardii (przyk³ad symptomatyczny dla miasta nad Brd±: patrz Województwo Kujawsko-Pomorskie ;-)). Milicyjny ¿u¿el by³ tak¿e w Toruniu, Gorzowie, Zielonej Górze, Gdyni(!), a nawet Krotoszynie! Na szczê¶cie dzia³acze z Kujaw i Pomorza szybko zwietrzyli wspólnotê interesów i zmontowali bydgosko-toruñsk± ekipê, maj±c± walczyæ o miejsce w lidze dla Gwardii Bydgoszcz, która mia³a tym utrudnione zadanie, ¿e rzeszowianom uda³o siê wywalczyæ prawo rozegrania jedynego trójmeczu na w³asnym terenie. Uk³ad by³ korzystny dla obu stron: bydgoszczanie chcieli potwierdziæ to co ju¿ dawno im siê nale¿a³o, a torunianie, którzy o ekstraklasie nie mieli co marzyæ, nie bêd±c nawet dopuszczonymi do eliminacji w roku 1948, chcieli mieæ ligowy ¿u¿el bli¿ej ni¿ na przyk³ad w Rzeszowie. Wówczas nast±pi³a nieodwo³alnie ta wielka chwila: ekipa bydgosko – toruñska zwyciê¿y³a w trójmeczu z rzeszowianami i poznaniakami, zapewniaj±c bydgoskiej „Gwardii” (pó¼niej znowu „Polonii”), nale¿ne od dawna, w sprawiedliwej walce i bez niczyjej pomocy wywalczone, miejsce w I lidze. Poloni¶ci pozostan± tej klasie wierni przez nastêpne 57 lat, co jest absolutnym rekordem w polskim speedway’u. Powiedzmy od razu, ¿e fenomenem bydgoskiej Polonii jest fakt, i¿ w ni¿szej klasie rozgrywkowej spêdzi³a tylko 4 sezony, dwukrotnie siêgaj±c po jej mistrzostwo, raz bêd±c go bardzo blisko i raz plasuj±c siê na trzecim miejscu. W najgorszym wiêc sezonie 1948 by³a dwunast± dru¿yn± w kraju – tak wy¶rubowany rekord musi budziæ podziw.

Liga zrzeszeniowa nie oznacza³a samych nieprzyjemno¶ci. Wraz z ni± w Bydgoszczy pojawili siê nowi zawodnicy z bratnich milicyjnych o¶rodków. Zza miedzy przybyli Zbigniew Raniszewski i Roman Zakrzewski, z Rzeszowa – Eugeniusz Nazimek, z Krotoszyna (!) – Kazimierz Kurek i Zygmunt Garyantosiewicz. O sile „w³asnego chowu” stanowili: Boles³aw Bonin, Józef Buda i Feliks B³ajda. W debiutanckim sezonie w ekstraklasie bydgoszczanie sprawili chyba spor± niespodziankê, zdobywaj±c srebrne medale mistrzostw Polski. Pojawi³y siê nadziejê na co¶ wiêcej… Najpierw przysz³o jednak zadowoliæ siê tym najbardziej nielubianym miejscem – tu¿ za podium, w sezonie 1952. Jak siê okaza³o, owa lokata to w pocz±tkowym okresie najwiêkszy „spadek formy” gwardzistów.

Na sezon 1953 Gwardia wzmocni³a siê pozyskanym z Leszna wychowankiem grudzi±dzkiej Olimpii – Janem Malinowskim i rybniczaninem – Alfredem Spyr±. Zaowocowa³o to bardzo dobrze, w postaci kolejnego srebrnego medalu. Zespó³, co ka¿dy zauwa¿y³, by³ wówczas zbieranin± wychowanków ró¿nych innych klubów. Mia³o to poniek±d swoje uzasadnienie w lidze zrzeszeniowej, jednak w pewnych okresach taki syndrom za bydgoskim klubem bêdzie siê ci±gn±³. Od czasów Budy i Bonina (których nawet trudno nazwaæ dos³ownie „wychowankami”) na nastêpnego warto¶ciowego bydgoszczanina na torze trzeba bêdzie poczekaæ a¿ do roku 1966. W pó¼niejszych latach uda³o siê jednak wydatnie luki te wype³niæ. S³absze pod wzglêdem szkolenia okaza³y siê znów lata 90., kiedy to na warto¶ciowego wychowanka trzeba by³o czekaæ od roku 1988 do 1998. Nie mniej jednak, uciekaj±c ju¿ od dygresji, lata piêædziesi±te to czas, w którym ¿u¿lowa Gwardia/Polonia przypomina³a armiê zaciê¿n±.

Wyprawa po z³oto!

Szkoleniem nikt wówczas siê nie przejmowa³, a kibice zach³y¶niêci sukcesami, chcieli wreszcie z³ota. Po kolejnym sezonie zakoñczonym tu¿ za podium, rozpoczêto wielk± wyprawê po tytu³ mistrzowski. Do Bydgoszczy sprowadzono z Wroc³awia braci Rajmunda i Norberta ¦wita³ów, ale przede wszystkim – tak¿e z Wroc³awia - Mieczys³awa Po³ukarda – Indywidualnego Mistrza Polski i kadrowicza. By³ to na pewno najbardziej spektakularny transfer w historii Polonii (mo¿e jedynie porównywalny ze sprowadzeniem nad Brdê Boles³awa Procha czy Piotra Protasiewicza wiele lat pó¼niej). W zwi±zku z likwidacj± ligi zrzeszeniowej do Rzeszowa powróci³ z kolei Eugeniusz Nazimek. Zacz±³ siê tryumfalny marsz bydgoszczan, przerwany tylko pora¿k± w… Rawiczu (wówczas to w³a¶nie Kolejarz by³ g³ównym konkurentem w walce o z³oto). Ostatecznie gwardzi¶ci zapewnili sobie tytu³ mistrzowski wygrywaj±c w wyjazdowym pojedynku z Uni± Leszno w… Poznaniu. Etatowy ¿u¿lowy mistrz schodzi³ ze sceny i przekaza³ pa³eczkê w³a¶nie zawodnikom znad Brdy. Wymieñmy je¼d¼ców tej historycznej, z³otej dru¿yny: Boles³aw Bonin, Mieczys³aw Po³ukard, Zbigniew Raniszewski, Rajmund ¦wita³a, Norbert ¦wita³a, Jan Malinowski , Feliks B³ajda, Kazimierz Kurek, Antoni Kowalski. By³ to dream team na miarê lat piêædziesi±tych! Bydgoszcz nie tylko za spraw± tytu³u Dru¿ynowego Mistrza Polski, ale ze wzglêdu na znakomitych zawodników, osi±gaj±cych sukcesy indywidualne, by³a wówczas na ustach ca³ej ¿u¿lowej Polski.

Wiele czynników zadecydowa³o o tym, ¿e bydgoszczanie nie rozpoczêli kolejnej z³otej passy, na wzór leszczyñskiej Unii. Przede wszystkim nowy mistrz – rybnicki Górnik, maj±c wsparcie przemys³u wêglowego, dysponowa³ wiêkszymi atutami i na d³u¿szy czas to on zmonopolizowa³ rozgrywki. Po drugie, da³o o sobie znaæ tak lu¼ne do tej pory sprowadzanie kolejnych zawodników z innych klubów. Z czasem z zespo³u gwiazd zrobi³ siê powoli zespó³ emerytów, polityka coraz to nowych nabytków wziê³a w ³eb, co w koñcu spowodowa³o powa¿ne podej¶cie do szkolenia w³asnych adeptów.

Tymczasem w sezonie 1956 gwardzi¶ci wywalczyli jeszcze br±zowy medal, ale sezon ów zostanie zapamiêtany z zupe³nie innego, przygnêbiaj±cego, powodu. W Wiedniu, podczas meczu miêdzypañstwowego bydgoski kadrowicz rodem z Torunia – Zbigniew Raniszewski, ginie w ¶miertelnym wypadku na torze. Z pewno¶ci± tak¿e to wydarzenie zaci±¿y³o negatywnie na postawie ¿u¿lowców w tamtym sezonie.

Znów POLONIA!!!

Niezwykle radosn± z kolei nowinê przyniós³ sezon 1957. 14 maja 1957 Zrzeszenie Sportowe Gwardia przemianowa³o siê na Milicyjny Klub Sportowy „Polonia”. Nie skoñczy³ siê niestety przymusowy milicyjny okres w historii klubu, ale wreszcie powróci³a dawna nazwa, której po prostu domagali siê kibice. Je¶li chodzi o ¶cis³o¶æ, to nie do koñca odrodzi³a siê „Polonia”, lecz nowy milicyjny twór nawi±za³ do tradycji, któr± niegdy¶ tak brutalnie zbezcze¶ci³. Teraz Milicyjny Klub Sportowy „Polonia” odwo³uje siê nie tylko do o¶mioletniej historii Gwardii, lecz w pewnym sensie przyw³aszcza sobie prawa do tradycji siêgaj±cej roku 1920. Choæ taka niesprawiedliwo¶æ mo¿e oburzaæ, z perspektywy historycznej nale¿y wydarzenie przywracaj±ce „Poloniê” na mapê Bydgoszczy traktowaæ zdecydowanie pozytywnie. Milicyjna „Polonia” pozosta³a przy czerwono -bia³o - niebieskich barwach.

Pomimo licznych s³abo¶ci, które z ca³± moc± ujawni± siê wkrótce, do roku 1962 trwa dobra passa polonistów - jak to dobrze, ¿e ju¿ z czystym sumieniem mo¿na ich tak nazwaæ. Plasuj± siê kolejno na pozycjach: 1957 – trzeciej, 1958 – pi±tej, 1959 – czwartej, 1960 – trzeciej, 1961 – trzeciej, 1962 – czwartej. Polonia staje siê jedn± z najbardziej utytu³owanych dru¿yn w polskiej lidze. Dochodz± do tego sukcesy indywidualne, w których przyæmi³ wszystkich Mieczys³aw Po³ukard – prawdziwa legenda bydgoskiego ¿u¿la, po Boninie d³ugoletni niekwestionowany lider zespo³u. W roku 1958 dotar³ jako pierwszy z Polaków do fina³u indywidualnych Mistrzostw ¦wiata, które odbywa³y siê wówczas co roku na s³ynnym londyñskim Wembley.

Lata posuchy

W roku 1963 wprowadzono do rozgrywek ligowych istotn± innowacjê. Spadki i awanse postanowiono rozstrzygaæ w cyklu dwuletnim, na podstawie zsumowanych tabel dwóch sezonów. Chcia³oby siê powiedzieæ: jak na zamówienie Polonii, która przecie¿, jak g³osi znana i przerabiana w ró¿nych okresach przy¶piewka, „nigdy nie spada”… Zespó³ ze Sportowej w poprzednich latach wzbogaci³ siê o kolejne nabytki w postaci Edwarda Kupczyñskiego i Janusza Sucheckiego. Sk³ad by³ dobry, lecz ma³o perspektywiczny. W 1962 roku definitywnie karierê zakoñczy³ Boles³aw Bonin, trafi³a siê jeszcze kontuzja Mieczys³awa Po³ukarda i zaczyna³o byæ nieweso³o. Po festiwalu pora¿ek, jak mo¿na by okre¶liæ ów sezon, poloni¶ci plasuj± siê po raz pierwszy w historii na ostatniej, ósmej pozycji w lidze. Dzi¶, jako jedyny pozytyw roku 1963 mo¿na odczytaæ ligowy debiut utalentowanego juniora Henryka Gluecklicha, którego dzia³acze bydgoscy wypatrzyli w Rybniku, gdzie nie mia³ miejsca w sk³adzie.

W odrabianiu strat pomóg³ polonistom w roku 1964 ¶ci±gniêty z opolskiego Kolejarza junior Zygfryd Friedek. Zespó³ zmobilizowany wizj± spadku do II ligi potrafi³ wówczas jeszcze siêgn±æ po br±zowy medal a w tabeli dwuletniej uplasowaæ siê na bardzo bezpiecznym czwartym miejscu.

Tradycj± sta³y siê ju¿ ¿enuj±ce wystêpy polonijnych weteranów w tych „mniej wa¿nych” nieparzystych sezonach. W roku 1965 okazali siê lepsi jedynie od zielonogórskich Zgrzeblarek. Warto odnotowaæ powo³anie w roku 1965 profesjonalnej szkó³ki ¿u¿lowej przez Bronis³awa Ratajczyka – chcia³oby siê powiedzieæ: w sam± porê!

W sezonie 1966 Polonia traci Friedka, zyskuje za to co¶ o wiele bardziej cennego: w³asnych wychowanków. S± nimi Stanis³aw Kasa, Benedykt Kosek i Jerzy Dobrzañski. Do zespo³u do³±cza tak¿e Andrzej Koselski. Po woli na wspó³lidera dru¿yny zaczyna wyrastaæ m³ody Henryk Gluecklich. Uda³o siê wówczas wywalczyæ szóste miejsce w lidze, choæ z niewielk± strat± do sklasyfikowanych wy¿ej.

W roku 1967 ¿u¿lowcy ze Sportowej zdobywaj±, ju¿ bez Kupczyñskiego, tylko 8 punktów meczowych i s± sklasyfikowani na siódmej pozycji. Dramat mia³ przyj¶æ rok pó¼niej: Poloni¶ci do ostatniej kolejki walczyli o… bara¿, bo nie by³o ju¿ co marzyæ o bezpiecznej lokacie. W ostatniej kolejce, przy planowanej pora¿ce bydgoszczan w Rybniku, niespodziewanie triumfuj±: W³ókniarz Czêstochowa nad „srebrn±” Stal± Gorzów i Unia Tarnów nad „br±zow±” Spart± Wroc³aw. Unia Tarnów mia³a utrzymaæ siê w lidze, W³ókniarz je¼dziæ w bara¿ach, a Polonia… spa¶æ! Po protestach zarówno ze strony Polonii jak i W³ókniarza co do przebiegu meczu we Wroc³awiu, og³oszono walkower i do II ligi spad³a Unia Tarnów, natomiast „nigdy nie spadaj±ca” Polonia mia³a je¼dziæ w bara¿ach. W pierwszych tego typu zmaganiach w historii klubu przysz³o zmierzyæ siê z Uni± Leszno. U siebie bydgoszczanie zwyciê¿yli 43:35, natomiast w Lesznie po 10 biegach prowadzili 33:26, po czym gospodarze zg³osili protest na zbyt brutaln± jazdê polonistów. Spotkanie zakoñczy³o siê skandalem, bójkami i walkowerem dla Polonii.

Logowanie
Nazwa Uytkownika

Haso



Zapomniane haso?
Wylemy nowe, kliknij TUTAJ.
Nastêpne zawody




Polonia Bydgoszcz
vs
PGE Marma Rzeszów

11.05.2014 r. (niedziela)
godz. 16:30
Losowa Fotka


09.05.2010: Wroc³aw - Bydgoszcz
Tabela Ekstraligi 2013
Dru¿ynaMPkt.Ma³e pkt.
1. Carbon Start Gniezno24+ 33
2. PGE Marma Rzeszów23+ 20
3. Polonia Bydgoszcz22+ 22
4. Orze³ £ód¼22+ 6
5. KM¯ Lublin220
6. ¯KS ROW Rybnik22- 28
7. Lokomotiv Daugavpils21- 24
8. GKM Grudzi±dz20- 29
Partnerzy